Leśny ludek, Wyprawy

Góry Stołowe zimą- czy warto się w nie wybrać

Góry Stołowe to absolutne „must go” każdej osoby, która lubi wędrówki w nietypowe miejsca. Każdemu kto jest pierwszy raz w tych górach lub nie lubi oklepanych miejsc pełnych turystów zawsze polecam wejść na Narożnik (851 m n.p.m.), roztacza się stamtąd przepiękny widok i to dobry początek na rozpoczęcie przygody ze zwiedzaniem całych gór i przy okazji Parku Narodowego.

Widok na Śnieżkę ze Szczelińca

Chciałam wczoraj wejść na tą skałkę ale parking był nieodśnieżony i w sumie dobrze, bo zdecydowałam się na wejście na Szczeliniec Wielki (919m n.p.m.). Strach pomyśleć, co by było gdybym się uparła na wejście na Narożnik- bez wspomagających barierek i schodów, pewnie miałabym obity tyłek, a mogłoby się skończyć jeszcze gorzej.

Szczeliniec Wielki to flagowe miejsce  Gór Stołowych, które koniecznie trzeba zwiedzić. Polecam to zrobić o różnych porach roku, za każdym razem jest trochę inaczej, bardziej magicznie. Odradzam tylko weekend majowy- wtedy u nas jest tyle ludzi, że trzeba czekać w długich kolejkach, żeby w ogóle dojechać do Karłowa (droga korkuje się na wysokości Błędnych Skał) nie mówiąc już o kolejkach do kasy, czy na jednokierunkowym szlaku. Wchodząc na szczyt pokonamy 665 schodów i dotrzemy do Schroniska na Szczelińcu, tuż za nim znajduje się dalsza trasa biegnąca drogą okólną po wierzchowinie Szczelińca, od tego momentu wejście na szlak jest płatne ze względu na poruszanie się po terenie rezerwatu przyrody. Zejdziemy tutaj do Piekiełka- taaak właśnie tam kręcony był Książę Kaspian, odwiedzimy Niebo i spotkamy się z niesamowitymi zwierzętami zaklętymi w skałę. Ze Szczelińcem wiąże się legenda o Liczyrzepie i pięknej Emilce ale innym razem Wam ją opowiem.

Dzisiaj chciałam dodać kilka informacji ze szlaku. Po pierwsze obecnie na najwyższy szczyt tych gór można wejść za darmo, na własną odpowiedzialność ( schronisko działa cały rok). Szlak obecnie nie jest zabezpieczany przez Park Narodowy Gór Stołowych, co oznacza, że nie mamy ubezpieczenia, które obowiązuje wraz z zakupionym biletem. Musimy liczyć się z gorszymi warunkami i możliwością wypadku.

Tak wyglądają schody

Po drugie ze szlaku wyłączona jest spora część labiryntu skalnego m.in zejście do Piekiełka- jak napada sporo śniegu to nie da się przecisnąć przez szczeliny w skałach, a zejście po oblodzonych schodach można pokonać chyba tylko na tyłku, ewentualnie na dupolotce- wiatr we włosach gwarantowany. Nie zobaczymy też np. Małpoluda i przejście skraca się o około 30 min.

Wielbłąd
Świątynia Indyjska
Kwoka
Widok na Karłów

No i na koniec lód! Niemal cały szlak jest oblodzony, zarówno schody wejściowe jak i zejściowe, więc Szczeliniec zimą polecam jedynie osobom przygotowanym. Ja przyznaję się szczerze i bez bicia, że nie byłam dobrze przygotowana. Zawsze w góry ubieram dobre buty trekkingowe, nieprzemakalną kurtkę, rękawiczki, opaskę i czapkę, tym razem jednak zabrakło raków. Przeszłam szlak bez problemów tzn. nic mi się nie stało, głównie asekurując się rękami przy barierkach, ale jednak raczki w domu się kurzą a teraz by się przydały.

Ach no i jeszcze jedno, nie chodźcie w góry w butach na obcasie- serio zwyczajnie tego nie róbcie. Spotkałam też po drodze ludzi w adidasach, typowych miejskich butach zimowych itp. Nie wiem jak oni to zrobili, że są w całości i nie wybili sobie zębów, widocznie mają lepszego skilla w chodzeniu na czworakach i zjeżdżania tyłkiem po schodach niż ja. 😉

Pogodę mieliśmy piękną, temperaturę lekko poniżej zera, na tarasach widokowych wiało bardzo słabo- co rzadko się zdarza, za to można było złapać trochę słońca. Z balkonu przed schroniskiem pięknie było widać Królową Karkonoszy Śnieżkę, co dosyć rzadko się zdarza. Nie pozostaje mi nic innego jak zaprosić Was do zimowego zwiedzania Gór Stołowych, pamiętajcie tylko o założeniu raczków 😉

Podsumowanie:

  • Odległość: około 3,5 km
  • 665 schodów pod górę
  • szlaki: żółty i czerwony
  • atrakcje: Szczeliniec Wielki- najwyższy szczyt Gór Stołowych, labirynt skalny, piękne widoki

 

a na koniec ja- szczeżuja:D

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *