Czarownica Magdalena o ziołach, Dziki w kuchni

Żółty zawrót głowy

Kiedyś namiętnie zaplatałam z nich wianki a potem przez 3 dni domywałam ubabrane łapska w soku. W zeszłym roku chciałam z nich zrobić piwo, ale z łąki porośniętej mniszkiem skutecznie przegnała mnie żmija.

W tym roku postanowiłam wykorzystać żółte szaleństwo do wyprodukowania marmolady z kwiatów. Stwierdziłam, że tak ogromna ilość cukru używana do syropu czy miodku jakoś mnie nie przekonuje, więc znalazłam coś innego. Wykorzystałam przepis z książki Jadalne Kwiaty M. Kalemby-Dróżdż i niestety ogromnie się rozczarowałam :(.Kwiaty musiałam gotować bardzo długo, więc chyba wszystkie wartości odżywcze poszły w parę, w dodatku nie zmiękły, po 1,5 godziny gotowania były nadal włókniste i łykowate. Ani za specjalnie nie wyglądały- zrobiła się taka błotnista papka, ani w smaku to nie powala. Na szczęście resztę kwiatów mogłam wykorzystać susząc je dla szynszyli.

Mniszki lekarskie (pospolite) (Taraxacum officinale) pokrywają swoimi ślicznymi kwiatami ogromne łąki, wyglądają bardzo sielsko i uroczo, więc zbierając je zrobiłam kilka fotek mojej psicy- w wianku nie chciała pozować 😉 Może macie jakieś ciekawe przepisy na przetwory z mniszka bez ogromnej ilości cukru?

 

Gdzie znaleźć:

Mniszki znajdziecie praktycznie wszędzie, na często koszonych łąkach, ugorach, na poboczach dróg (tam nie zbieramy), na miedzach, przydomowych trawnikach, na obrzeżach pól. Czyli wszędzie tam, gdzie człowiek przykłada swoją rękę do przekształcania natury. Takie zatrzęsienie roślin, jak na poniższym zdjęciu wcale nie jest tak łatwo znaleźć, wiadomo, że łąka musi być oddalona od głównych szlaków komunikacyjnych a najlepiej także od pól uprawnych- od składu substancji do oprysku i nawożenia dzisiejszych roślin uprawnych mózg w poprzek staje, lepiej więc odpuścić sobie zbiór roślin z tych obszarów. Ja swoje mniszkowe eldorado znalazłam na łące, która koszona jest co roku na siano dla zwierząt. Nie jest to pastwisko, tylko zwykła kośna łąka. 

Mniszkowa łąka a w tle Orlica, najwyższy szczyt Gór Orlickich

Co zawierają:

Zarówno korzenie, jak i kwiaty zawierają:gorycze, garbniki, kwasy organiczne, związki cukrowe (m.in. inulina) , sole mineralne: kobalt, mangan, wapń,fosfor, magnez, sód, bor, miedź, cynk, żelazo. Mniszek najlepiej jeść na surowo-liście zawierają witaminę C i witaminy z grupy B,  związki triterpenowe, flawonoidy, kwas kawowy, karotenoidy, związki potasu, krzemu i magnezu.

Działanie i zastosowanie: 

Liście i kwiaty mają działanie oczyszczające organizm z toksyn. Irena Gumowska podaje, że odwar z suszonych korzeni (wykopywanych na jesień) i kwiatów stosuje się przy postępującej marskości wątroby, w uszkodzeniach spowodowanych substancjami toksycznymi i antybiotykami. Ma także zastosowanie w niedokwasocie, początkach cukrzycy oraz w niewydolności nerek. Wywary z ziela i korzenia można stosować do płukania osłabionych włosów. Korzeń mniszka działa żółciopędnie, przeciwcukrzycowo, przeczyszczająco-czyli wspiera odchudzanie (jakoś po moich szynszylach tego nie widać:D). Kwiaty stosowane są na nieżyty górnych dróg oddechowych, stąd coraz bardziej popularny miodek i syrop na kaszel domowych produkcji. Ma działanie przeciwkaszlowe i immunoregulujące, dzięki występujących w nich polisacharydach.

Mniszek stosowany był już w starożytności, leczono nim choroby wątroby, nerek, pęcherza moczowego. Słowianie nacierali sokiem piegi i plamy wątrobowe w celu ich odbarwienia. Do tej pory na południu Europy jada się wiosenne sałatki z liści mniszka, jeszcze przed zakwitnięciem. Do tego celu zrywa się ziele specjalnej odmiany ogrodowej odmiany mniszka z mniejszą ilością goryczy lub mniszek lekarski wybiela, przykrywając na kilka dni np słomą lub matami ściąganymi z drzewek lub krzewów na wiosnę. Dzięki temu liście są delikatniejsze, ale także mniej odżywcze. Takie liście można polać śmietaną lub sosem vinaigrette, jak popularnie jadaną sałatę masłową, lodową czy kruchą. Trzeba tylko pamiętać, żeby je dobrze umyć lub sparzyć, by pozbyć się jaj pasożytów.

Źródła:

Gumowska I., Ziółka i my, Wydawnictwo PTTK „Kraj”, Warszawa 1983. ISBN: 83-00-000362-2

Kalemba-Dróżdż M. Jadalne kwiaty. Wydawnictwo Pascal, Bielsko-Biała 2016. ISBN 978-83-7642-703-4

Mederska M i Mederski P., Atlas Dzikich Kwiatów, Kulinarne i lecznicze wykorzystywanie kwiatów dziko rosnących. Wydawnictwo SBM Sp. z o.o. Warszawa 2015

Strzelecka H., Kowalewski J., Encyklopedia zielarstwa i ziołolecznictwa, PWN, Warszawa 2000, ISBN 83-01-13132-2

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *