Czarownica Magdalena o ziołach, Dziki w kuchni

Czosnkowa aromaterapia

To chyba jedyny czosnek, który jem na surowo, oblizując się za każdym razem i żałując, że w ogrodzie nie ma go więcej. Czosnek niedźwiedzi (Allium ursinum), bo o nim mowa to niezwykle aromatyczna i smaczna roślina.

Gdzie znaleźć:

Jest pod częściową ochroną gatunkową i może być pozyskiwany oczywiście po uzyskaniu specjalnego pozwolenia jedynie z terenów województw: małopolskiego, śląskiego i podkarpackiego. Właśnie tam występuje najczęściej, ale także w Sudetach, można go znaleźć w widnych wiosną lasach liściastych i delikatnie zacienionych dolinach rzek np. Odry czy Bystrzycy. Całymi aromatycznymi łanami rośnie w niektórych miejscach Parku Narodowego Gór Stołowych, wiosną, gdy zaczyna kwitnąć wygląda jak zielono-biały dywan. Jest też miejsce z którego pochodzą te zdjęcia, to park zdrojowy w Kudowie Zdrój. Rzadko udaje mi się trafić do niego, gdy kwitnie czosnek, bo zawsze wolę wędrówki po okolicznych szlakach i górkach, ale tym razem udało się! Zobaczcie jak on niesamowicie wygląda:

a pachnie tak, że moje wiecznie obślimaczone zatoki aż podskakują z radości na samą myśl o nim 😉

Uwaga!

Czosnek niedźwiedzi w kwietniu i na początku maja można pomylić z liśćmi zimowita jesiennego lub konwalii majowej. Oba powyższe gatunki są trujące, dlatego lepiej odpuścić sobie zbieranie czosnku z naturalnego środowiska, ale zawsze można zaprosić go do swojego ogrodu. Najlepiej go wysiać w zacienionym wilgotnym miejscu pod drzewami liściastymi. Jeżeli macie w ogrodzie wszystkie gatunki, to zawsze przy wyborze listków na obiad kierujcie się własnym nosem, tylko czosnek pachnie czosnkiem 😉

Co zawiera:

Chociaż roślina jest jadalna w całości, chyba najsmaczniejsze są świeże liście. Powinno się je pozyskiwać przed i w trakcie kwitnienia. Podobnie jak czosnek pospolity zawiera:  alliinę, tiosiarczki, cysteinę, witaminę B i C (w liściach 210-270 mg/100 g; Rozanski 2004), selen, saponiny 

Działanie i zastosowanie:

Oprócz wdychania olejku eterycznego w ciepły majowy dzień nie stosowałam go umyślnie leczniczo. Ma działanie: antybakteryjne, pierwotniakobójcze, grzybobójcze i fungistatyczne, odtruwające, przeciwpasożytnicze dodatkowo obniża poziom cholesterolu we krwi, zapobiega zakrzepom i działa przeciw nowotworom. 

Niegdyś używano go przeciw szkorbutowi, na lepsze trawienie, na liczne zapalenia i choroby górnych dróg oddechowych. Ma działanie oczyszczające i odtruwające organizm i jako roślina wczesnowiosenna zazwyczaj tak był stosowany. Jeśli tylko jesteście wśród kwitnących łanów czosnku niedźwiedziego nie zapomnijcie się porządnie sztachnąć, a sami na sobie sprawdzicie, że po chwili lepiej będzie się Wam oddychało a wiecznie zatkany nos chociaż na chwilę odczuje ulgę 😉

W kuchni:

Nieco zapomniany w polskiej kuchni, znów wraca do łask. Można z niego robić niemal wszystko zaczynając od sałatek ze świeżych liści poprzez, zawijanie w nie różnych rodzajów mięs aż po bardzo łatwe i pyszne potrawy rodem z kuchni włoskiej. Można dodawać go do zup, gąszczy, na kanapki, jako składnik ziołowych soli i przypraw własnej produkcji. Świetnie komponuje się w szczególności z mięsami i pomidorami, a także wszędzie tam, gdzie ma zastosowanie czosnek zwyczajny. Można go suszyć, ale lepiej zamrozić podobnie jak świeżą nać pietruszki czy selera. 

Moja mama zupełnie zaskoczyła mnie smakiem gdy zrobiła makaron z czosnkiem niedźwiedzim i oliwą na styl włoski. Potrawa idealnie nadaje się do wina w ciepły wiosenny dzień, a nawet wieczór. 

Zielony makaron a’la włoski

  • ulubiony makaron pełnoziarnisty, najlepiej penne
  • 4-5 garści świeżych liści czosnku niedźwiedziego
  • około 150 g ulubionego ostrego sera, może być typu parmezan, ale jak lubicie goudę to też obleci 😉
  • 1/2 lub 3/4 szklanki dobrej oliwy z oliwek
  • sól, pieprz i ostra papryka do smaku
  • dodatkowo: prażone orzeszki piniowe, nerkowca lub jeśli lubicie pistacje

Liście czosnku myjemy i siekamy. Gotujemy makaron. W międzyczasie rozgrzewamy około połowę oliwy i podsmażamy na niej posiekany czosnek. Nie powinien skwierczeć a raczej oddawać bardzo ładny zielony kolor do oliwy. Trzemy ser na drobnych oczach tarki. Do czosnku dodajemy przyprawy i 3/4 sera. Mieszamy wszystko razem tak by ser zaczął się rozpuszczać. Tuż po odcedzeniu makaronu do czosnku dodajemy resztę oliwy, smażymy niecałą minutę i dodajemy dobrze odsączony makaron. Całość mieszamy chwilę podsmażając. Potrawę nakładamy na talerze, gorącą posypujemy reszta sera i wybranymi orzeszkami. I tyle całość zajmuje praktycznie tyle ile gotuje się makaron. Można do smażenia dodać np. szpinak, czy pokrzywę lub inne ulubione zielone liście roślin, by uzyskać bardziej ziołowy smak. 

Źródła:

  • Sundgren L. Zielnik  – Jedzenie i domowe kuracje z łona natury. Marginesy Warszawa , 2018. ISBN:978-83-65973-08-5
  • Dz. U. 2014 poz. 1409

  • http://lukaszluczaj.pl/jak-nie-pomylic-czosnku-niedzwiedziego-z-trujacymi-roslinami/ 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *